Wśród firm współpracujących z serwisami zakupów grupowych coraz popularniejsza jest praktyka traktowania klientów z kuponem, jako ludzi gorszego sortu.

Z jednej strony trudno się dziwić, że mentalność pracowników, właścicieli wielu polskich buntuje się przed ułatwianiem życia „tym cwaniakom z internetu”, z drugiej należy zrobić wielkie oczy, ponieważ pozbawia to promocję na Gruponie jakiegokolwiek sensu.

WebFan napisał dziś:

Sam ostatnio usiłowałem zarezerwować stolik w jednej z warszawskich restauracji. Oczywiście skorzystałem z Groupona i zadzwoniłem do restauracji. Jak na złość stolik miał być na 14 lutego. Pracownik restauracji ze zdziwieniem przyjął informację że ma to być akurat ten dzień, który swoją drogą mieścił się w okresie realizacji bonów. Pani coś jeszcze próbowała wspominać o specjalnym menu na ten dzień, o tym, że będzie dużo ludzi i stoliki są rezerwowane na półtorej godziny max, etc. W takiej sytuacji zadaję tylko jedno pytanie: “Czy odmawiacie państwo wykonania zakupionej usługi?” – przeważnie działa.

Dlaczego niezrozumiany?

  • Najważniejszym powodem dla którego jakakolwiek firma miałby oddawać 50% prowizji jest szansa na konwersję części klientów z Groupona w stałych klientów – których pozyskanie, jak wszyscy wiemy, łatwe nie jest.
  • Drugim powodem dla którego jakakolwiek firma miałby oddawać 50% prowizji jest poinformowanie ludzi o istnieniu nietypowej/niszowej usługi, takiej jak na przykład Laser Arena.

Klient potraktowany jak problem i utrudnienie, nigdy nie zostanie stałym gościem, a mówić o usłudze będzie jedynie w kontekście upierdliwej obsługi.

  • Groupon to kosztowny sposób promocji, bo pożera najczęściej około 75% wartości sprzedawanej usługi i wymaga od partnerów udostępniania jej w skali niemalże masowej. Oznacza to, że partnerzy muszą z góry zbadać, czy się to im opłaca i w jaki sposób osiągnąć wspomniane wyżej cele – nie zawsze przeprowadzają taką kalkulację.
  • Z góry trzeba pomyśleć o takim sformułowaniu oferty, wybraniu promowanej usługi, aby zminimalizować ilość „łowców promocji”, a zmaksymalizować konwersję, czy to na stałych klientów, czy to na darmowych ambasadorów marki. Znów, decyzja o promocji na Grouponie nie zawsze wiąże się z wcześniejszą analizą i właśnie dlatego klienci z Groupona stają się obciążeniem,.

Klienci Groupona narzekają na partnerów, a partnerzy na Groupona. W obu wypadkach wina leży nie po stronie użytkownika, albo serwisu, ale właśnie firm współpracujących z wchodzącym na polski rynek gigantem, które nie rozumieją za bardzo co tak naprawdę chcą osiągnąć.

Jak wykorzystać Groupona skutecznie?

  • Nie rób tego, jeśli masz wątpliwości, czy twoja firma wytrzyma takie obciążenie finansowe i zwiększony ruch.
  • Zanalizuj, czy koszta nie przewyższą zysków, przy realistycznej konwersji klient->stały klient.
  • Im bardziej niszowa jest twoja usługa tym lepiej. To ograniczy liczbę „łowców promocji”.
  • Klientów z Groupona traktuj lepiej, a nie gorzej. Jeśli nie wrócą stracisz pieniądze.
  • Jeśli zostaną źle potraktowani stracisz bardzo duże pieniądze, bo zrobią ci antyreklamę.